poniedziałek, 28 stycznia 2013

"List w butelce" - recenzja

"List w butelce"/"Message in a Bottle"

Opis książki
Wyrzucona za burtę butelka, zdana na kaprys losu, mogła trafić w najodleglejszy zakątek świata. Zamiast tego, po niecałym miesiącu podróży, wypłynęła na plaży nad zatoką Cape Cod, gdzie znalazła ją spędzająca nadmorskie wakacje Theresa Osborne, dziennikarka z Bostonu, samotnie wychowująca dwunastoletniego syna. W środku był list miłosny napisany do zmarłej żony i zaczynający się od słów: "Moja najdroższa Catherine, tęsknię za Tobą, ukochana, tak jak zawsze, ale dzisiaj było mi bardzo ciężko, bo ocean śpiewał o naszym wspólnym życiu." Zaintrygowana i przejęta do głębi historią tego małżeństwa, Theresa rozpoczyna poszukiwania człowieka, który potrafił tak mocno i wiernie kochać. Kim był mężczyzna? Gdzie się teraz znajduje? Jej spotkanie z tajemniczym Garrettem zaowocuje wielką miłością.

Recenzja
Szczerze mówiąc ta książka nie przypadła mi do gustu. Autor opisał typową "filmową historyjkę". Czytając "List w butelce" miałam wrażenie, że doskonale wiem jaki będzie koniec tej historii, co oznacza, że książka nie była taka nietypowa i oryginalna. Myślę, że powodem tego był fakt, że autor skupił się na dogłębnym opisywaniu danych sytuacji. Zdaję sobie jednak sprawę, że wielu osobom taki typ książki mógłby przypaść do gustu, dlatego zachęcam Was do przeczytania "Listu w butelce" i podzielenia się ze mną wrażeniami, które towarzyszyły Wam przy jej czytaniu. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz